Jak gminy walczą o energię odnawialną

Żeby nastąpił boom na „energetykę obywatelską”, potrzebne są klarowne przepisy prawa i większe zaangażowanie samorządów. O niskiej emisji rozmawiamy z Janem Hasiukiem.

 

Rozmawia: Katarzyna Kujac

 

Ile gmin należy obecnie do stowarzyszenia i czym zajmuje się SGPEO?

Do stowarzyszenia należą obecnie 44 samorządy gminne z całej Polski. Celem stowarzyszenia jest wspieranie inicjatyw popularyzujących i promujących produkcję i wykorzystywanie energii ze źródeł odnawialnych z zachowaniem równowagi ekologicznej i przestrzeganiem zasad współżycia społecznego.

SGPEO realizuje swoje cele statutowe poprzez następujące działania: opiniujemy i promujemy inicjatywy związane z pozyskaniem i produkcją energii wykorzystującej siłę wiatru, energię wody, słońca, biomasy i gazu w celu realizacji krajowej strategii rozwoju energii odnawialnej powiązanej z dyrektywami i rozporządzeniami Unii Europejskiej. Reprezentujemy wspólne interesy miast i gmin w zakresie ochrony i kształtowania środowiska, w tym te dotyczące opłat środowiskowych, podatków, ulg i zwolnień z takich opłat. Podejmujemy wspólne przedsięwzięcia w zakresie ochrony wód, ziemi, powietrza i krajobrazu – naturalnych zasobów przyrodniczych. Przedstawiamy parlamentarzystom, administracji rządowej i samorządowej opinie, wnioski, stanowiska, projekty i programy związane z działaniem Stowarzyszenia. Ważną rolą jest dla nas również edukowanie społeczeństwa.

Czy jest w Polsce gmina, którą możemy innym postawić za wzór w kwestii ograniczania niskiej emisji gazów i pyłów?

Wśród wielu gmin prowadzących od lat liczne działania związane z ograniczaniem emisji zanieczyszczeń powietrza trudno jest wskazać tę jedną, która będzie wzorem dla innych. Z racji swoich doświadczeń z całą pewnością mogę podać jako dobry przykład działania samorządu gminy Kobylnica w woj. pomorskim, gdzie kilka lat temu zrealizowano z powodzeniem projekt „Program wykorzystania energii słonecznej na terenie Gminy Kobylnica”. W wyniku realizacji projektu w urządzeniach solarnych i pompach cieplnych została zainstalowana moc 2,45 MW. Liczba odbiorców: 2615 osób. Projekt zwiększył liczbę nowoczesnych, przyjaznych środowisku urządzeń (1202 szt.) oraz instalacji do produkcji energii odnawialnej (434 szt.). Miarą efektu ekologicznego była redukcja rocznej emisji:

pyłu ogólnego o 139,7 t;

CO o 50,8 t;

CO2 o 986,33 t;

SO2 o 61,9 t;

NOx 139,29 t.

Obecnie gmina korzysta z dofinansowania w ramach programu „Wspieranie rozproszonych, odnawialnych źródeł energii. Część 4) Prosument – linia dofinansowania z przeznaczeniem na zakup i montaż mikroinstalacji odnawialnych źródeł energii”, finansowanym przez NFOŚiGW. Gmina Kobylnica podejmuje też wiele innych działań związanych z ograniczaniem niskiej emisji.

 

W jaki sposób korzystanie z energetyki odnawialnej może pomóc w ograniczaniu niskiej emisji?

Korzyści z rozwoju energetyki odnawialnej są wielorakie, ograniczenie niskiej emisji, jak wskazuje odpowiedź na poprzednie pytanie, jest znaczące, zwłaszcza bardzo zauważalne w terenach o zabudowie jednorodzinnej, wytwarzającej energię cieplną z własnych źródeł. Każda inicjatywa ukierunkowana na zmianę sposobu wytwarzania energii cieplnej (obecnie w powiązaniu z wytwarzaniem energii elektrycznej) z wykorzystaniem OZE (odnawialne źródła energii) prowadzi do istotnej, często wręcz zaskakującej w rezultatach redukcji zanieczyszczeń powietrza.

 

Czy Pana zdaniem właściciele domów jednorodzinnych będą chcieli zostać prosumentami? Czy w ten sposób możemy przyczynić się do ograniczania niskiej emisji i pomóc przejść swojej gminie na „zieloną stronę mocy”?

Zainteresowanie właścicieli domów jednorodzinnych możliwością zostania prosumentem zależy przede wszystkim od ich zamożności, świadomości ekologicznej, miejsca zamieszkania oraz działań lokalnego samorządu w kierunku rozwoju energetyki rozproszonej. Na pewno nie można dzisiaj stwierdzić, że rozpoczął się boom związany z „energetyką obywatelską”. Jedną z przyczyn takiego stanu jest brak klarownych przepisów prawa, znacząca jest też niestety bierność wielu samorządów w tym temacie.

Zauważalny jest też brak poparcia mediów głównego nurtu dla idei wytwarzania energii na zasadach prosumenckich, zamiast tego dość często przeczytać można lub usłyszeć różne informacje, często nieprawdziwe, stawiające w złym świetle wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych. Niemniej jednak liczyć należy, że w niedalekiej przyszłości wiele samorządów i osób fizycznych zaangażuje się znacząco w rozwój energetyki prosumenckiej. Jaka będzie skala zaangażowania? Tego nie można przewidzieć. Wzory płynące do nas z Zachodu wydają się na ten moment w Polsce jeszcze nie do osiągnięcia.

 

W jaki sposób mieszkańcy mogą się dowiedzieć, czy powietrze w ich gminie jest czyste? Gdzie powinni się udać, jeśli chcą się dowiedzieć, co ich lokalne władze robią w tym kierunku?

Podstawowym źródłem informacji o działaniach samorządu gminnego jest sam samorząd gminny. Pamiętajmy, że w ramach przepisów prawa regulującego dostęp obywateli do informacji publicznej jest on zobligowany do udzielenia nam informacji o swoich działaniach. Oczywiście lokalne media mogą i powinny być znaczącym czynnikiem informującym społeczność lokalną o pracy samorządu, ale z wielu względów tak się nie dzieje. Natomiast szczegółowe informacje o czystości powietrza posiadają Inspektoraty Ochrony Środowiska oraz Powiatowe Stacje Sanitarno–Epidemiologiczne i tam także warto skierować swoje kroki.

 

Jan Hasiuk Dyrektor Biura Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej (SGPEO).

 

Nie dajmy się niskiej emisji

 

Dzięki nagłośnieniu problemu niskiej emisji coraz więcej osób zwraca uwagę na jakość powietrza w ich miejscu zamieszkania.

 

Autor: Katarzyna Kujac

 

Tworzą się społeczne Alarmy Smogowe. Miasta powoli zaczynają stawiać na zieloną energię. Zachęcają do podróżowania komunikacją miejską i rowerem, debatują o dopłatach do wymiany pieców lub o zakazach palenia węglem.

Z roku na rok z całą pewnością powietrze nad Polską będzie coraz czystsze, zwłaszcza że nie jest to zadanie tak trudne, jak mogłoby się wydawać.

Oddychamy brudnym, szkodliwym dla zdrowia powietrzem, zwłaszcza w sezonie grzewczym. Wystarczy spojrzeć na raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK) z grudnia zeszłego roku, aby się przekonać, że w niektórych miastach stężenie toksycznych i rakotwórczych substancji wielokrotnie przekracza dopuszczalne limity i to czasem przez ponad 100 dni w roku. Oznacza to, że daleko nam do unijnych norm jakości powietrza, co może dla naszego kraju skończyć się postępowaniem przed Trybunałem Sprawiedliwości UE i dotkliwą karą finansową. W Europie bowiem walkę z trującymi pyłami i gazami traktuje się bardzo serio.

Krakowskie porządki

Wiele wskazuje jednak na to, że tam, gdzie problem jest największy, tam też najwięcej dobrego się dzieje. Niedawno Urząd Miasta Krakowa poinformował, że w 2014 r. udało się w tym mieście wymienić ok. 1,3 tys. pieców i 900 kotłowni na paliwo stałe, które swoim dymem zatruwały powietrze. To bardzo dobry wynik. Kiedy dodamy do tego, że w latach 2012–2013 zlikwidowano w Krakowie prawie 2 tys. pieców i 271 kotłowni oraz zainstalowano 122 kolektory słoneczne i 10 pomp ciepła, widzimy, że z roku na rok stolica Małopolski stawia sobie wyższe cele w walce z niską emisją.

Co zdaniem

Coraz więcej chętnych

Co więcej, Wydział Ochrony i Kształtowania Środowiska w tym mieście przyjął blisko 2,7 tys. kolejnych wniosków z prośbą o wymianę takich instalacji.

To pokazuje, jak wiele osób chce zmian i jest na nie gotowych, jeśli tylko może liczyć na wsparcie ze strony władz (w Krakowie – zwrot kosztów takiej wymiany, nawet całkowity, a także zasiłek, jeśli po rezygnacji z węgla ponosi się większe koszty ogrzewania pomieszczeń, a niski dochód utrudnia ich pokrycie).

W 2015 r. stolica Małopolski planuje przeznaczyć ogromną sumę, bo aż 62 mln zł, na wymianę pieców węglowych na bardziej ekologiczne urządzenia grzewcze. Oprócz tych działań w najbliższych latach planowane jest systematyczne rozbudowywanie miejskiej sieci ciepłowniczej, rozwój komunikacji miejskiej, przeznaczanie miejsc na nowe parkingi i ograniczenie ruchu kołowego w centrum miasta, słowem, bardzo dużo różnych rozwiązań, które pośrednio i bezpośrednio przyczyniają się do poprawy jakości powietrza, którym oddychać będą mieszkańcy.

Zdrowe inwestycje

W innych regionach podejmowane są takie metody walki z niską emisją, jak:

  • ocieplanie budynków komunalnych,
  • wdrażanie systemów sterowania ruchem,
  • budowa linii tramwajowych lub wymiana taboru autobusowego (w Częstochowie i Gdyni jeszcze w tym roku rozpoczną się testy autobusów hybrydowych z elektryczno-gazowym zasilaniem),
  • czyszczenie i remontowanie nawierzchni dróg,
  • modernizacje systemów ciepłowniczych czy dofinansowywanie instalacji kolektorów słonecznych,
  • dalsza rozbudowa sieci ścieżek rowerowych.

Wszystkich ucieszy też informacja, że większość samorządów ma opracowane Programy Ograniczania Niskiej Emisji (PONE) na kolejne lata, Ministerstwo Środowiska pracuje nad krajowym programem ochrony powietrza, a polskie miasta wydały już w sumie ponad 3 mld 76 mln zł, aby oddychało nam się lepiej. Jeżeli chcemy wiedzieć więcej na temat tego, co w naszej okolicy dzieje się w zakresie ograniczania niskiej emisji, najlepiej udać się do urzędu miasta lub gminy i tam poprosić o wskazanie odpowiedniego działu, który realizuje program poprawy jakości powietrza. Możemy też udać się do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW), gdzie dowiemy się, na jakie inwestycje możemy obecnie otrzymać dotację. Warto też odwiedzić stronę NFOŚiGW – www.nfosigw.gov.pl i tam zaczerpnąć informacji o różnych programach, np. programie PROSUMENT, wspierającym mikroinstalacje, wykorzystujące zieloną energię.

Dzielmy się informacjami

Najprostszą rzeczą, jaką możemy zrobić, to informować znajomych, jak ważnym problemem jest niska emisja. U źródeł tego problemu leży mała świadomość, jak szkodliwe jest palenie słabej jakości węglem czy śmieciami. Oczywiście, jeszcze bardzo wiele jest do zrobienia. Brakuje dokładnych raportów na temat tego, ile palenisk węglowych mamy w każdym województwie, jednoznacznych standardów emisyjnych dla nowo instalowanych kotłów węglowych dla gospodarstw domowych. Do tego rządowe instytucje dopiero uczą się współpracować w walce z niską emisją. Jednak pierwsze działania zostały podjęte i można oczekiwać, że z roku na rok powietrze będzie coraz czystsze.

POMOC NFOŚiGW

Z pomocą lokalnym władzom przychodzi m.in. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który prowadzi program wspomagający likwidację źródeł niskiej emisji pod nazwą „KAWKA”. NFOŚiGW zajmie się również podziałem środków na dofinansowania w ramach I osi priorytetowej Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014–2020, skupiającej się na zmniejszeniu emisyjności gospodarki (np. wspieranie efektywności energetycznej, inteligentnego zarządzania energią, wykorzystania odnawialnych źródeł energii w infrastrukturze publicznej).

Poza NFOŚiGW program ten w swojej ofercie będzie miał m.in. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, który skupi się na działaniach mających na celu kompleksową likwidację niskiej emisji na terenie aglomeracji śląsko-dąbrowskiej.

Reklama