Nasza przyszłość

Ograniczanie niskiej emisji i energetyka rozproszona rysują szansę na to, że w naszym kraju gospodarka będzie szła w parze z ekologią.

Energia wytwarzana jest z wielu źródeł, których większość jest odnawialna. Poruszamy się samochodami, które ograniczają do minimum emisję spalin. Wiele osób wytwarza energię na własne potrzeby dzięki mikroinstalacjom wykorzystującym energię odnawialną. Wszystkie te systemy działają szybko i efektywnie, zapewniając bezpieczeństwo oraz dużą samowystarczalność kraju. Brzmi jak utopia? Niekoniecznie!

Codzienna ewolucja
Inteligentne liczniki instalowane są w całej Polsce i niektórzy z nas już je posiadają, być może nawet o tym nie wiedząc. Po dużych miastach jeżdżą hybrydowe autobusy i samochody, a jeśli mamy odpowiedni budżet, możemy pozwolić sobie nawet na samochód zasilany wyłącznie energią elektryczną.

Prosumenci w Polsce pojawiają się powoli dzięki zmianom w prawie, które choć jeszcze nie idealne, to dostrzega już osoby chcące samodzielnie produkować energię. W wielu gminach z powodzeniem działają farmy wiatrowe, biogazownie i elektrownie wodne (te ostatnie istnieją w Polsce od bardzo dawna, najstarsza pierwsza elektrownia wodna Polski, Elektrownia Leśna na rzece Kwisa, rozpoczęła swoją działalność w 1907 r.). Tak, tak, jesteśmy bliżej „zielonej” rewolucji gospodarczej, niż nam się wydaje. Oczywiście proces tak głębokiej transformacji gospodarczej jest długotrwały i bardzo trudny. Niektóre obszary rynku nie są jeszcze gotowe na przemiany, o czym mogą świadczyć nawracające dyskusje o problemach polskiego sektora wydobywczego. Trzeba brać pod uwagę, że w Polsce mamy kilka energochłonnych, i można rzec głęboko zakorzenionych w tradycji, sektorów przemysłowych.

Dlatego na zmiany potrzeba czasu, a my możemy zacząć od małych kroków – wymiany instalacji grzewczej, kupienia nowszego samochodu (a najlepiej zrezygnowania z samochodu na rzecz roweru), zwracania uwagi, czy ktoś nie pali śmieci, segregowania odpadów i wielu innych drobnych czynności, które pomagają dbać o środowisko, przyczyniają się do niwelowania emisji szkodliwych substancji i sprawiają, że nasz styl życia jest coraz bardziej eko.

Niska emisja prawo
Niska emisja dostrzegana jest na całym świecie jako poważny problem, o którym tak naprawdę dopiero zaczyna się szerzej mówić w mediach. Politycy wiedzieli jednak o szkodliwym wpływie emisji gazów i pyłów na zdrowie od jakiegoś czasu i odpowiednie rozwiązania prawne związane z niską emisją ujęte są już zarówno w europejskim, jak i polskim prawie.

Najważniejszym dokumentem, który reguluje w Polsce kwestię niskiej emisji, jest ustawa z 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (DzU z 2008 r. nr 25, poz. 150 ze zm.). Umożliwia ona m.in. udzielanie dotacji przez gminy na wymianę pieców węglowych ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz kontrole Inspekcji Ochrony Środowiska, która może sprawdzić, jak realizowane są zadania określone w regionalnych programach ochrony powietrza. Zobowiązuje też wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska do badania i oceny jakości powietrza w Polsce w różnych strefach (podział kraju na strefy jest określony w odpowiednim rozporządzeniu Ministra Środowiska).

W czasie, gdy powstaje ten artykuł, posłowie pracują nad projektem kolejnej noweli ustawy. Ma ona pozwolić nie tylko, jak dotąd, karać trucicieli powietrza, ale też umożliwić samorządom określać, jakimi paliwami stałymi mieszkańcy mogą palić w przydomowych kotłowniach. Lokalne władze będą dzięki niej mogły również ustalić, jakie minimalne standardy techniczne będą musiały spełniać stosowane w takich kotłowniach urządzenia. Oprócz tego sejmik wojewódzki mógłby podjąć uchwałę, która określałaby czas obowiązywania ograniczeń i ich obszar (np. ze względu na warunki meteorologiczne lub porę roku). Podobne prawo wprowadziły już władze Krakowa, gdzie podjęto uchwałę zakazującą palenia w mieście węglem. Została ona zaskarżona, dlatego musimy czekać na ostateczną decyzję.

Nowela ustawy Prawo ochrony środowiska być może otworzy też furtkę dla wprowadzenia w miastach stref ograniczonego ruchu kołowego. Takie przepisy obowiązują w wielu światowych metropoliach, np. w Londynie, gdzie pojazdy wjeżdżające do miasta muszą spełniać odpowiednie normy emisji, a jeśli nie są do nich dostosowane, właściciel pojazdu jest zobowiązany do uiszczenia opłaty. Jeśli tego nie zrobi, grozi mu dotkliwa grzywna w wysokości nawet 1000 funtów (ok. 5,5 tys. zł!).

Sejm przegłosował
Inny ważny dokument to ustawa o OZE, która została uchwalona 20 lutego 2015 r. W trakcie powstawania tego artykułu czeka ona jeszcze na podpis prezydenta, ale wszystko przebiegnie pozytywnie. Ustawa o OZE była szeroko dyskutowana w mediach z powodu tzw. poprawki prosumenckiej. Została ona przyjęta, a to oznacza, że Polacy będą mogli wytwarzać energię z odnawialnych źródeł energii na użytek własny oraz sprzedawać ew. nadwyżki do sieci elektroenergetycznej. Prosumenci, którzy mają przydomową mikroinstalację wykorzystującą zieloną energię, o mocy do 10 kW, będą mogli odsprzedać tę energię po tzw. taryfie gwarantowanej (ang. feed in tariff).Energetyka obywatelska to jeden z nowych kierunków rozwoju polskiej energetyki. Dzięki przyjętej poprawce inwestycje w ekologiczne źródła energii staną się dla nas bardziej dostępne i opłacalne.

Organizacje pozarządowe zajmujące się OZE szacują, że sprzedażą energii wyprodukowanej przez mikroinstalacje może być
zainteresowanych około
200 tys. gospodarstw. Podkreślają także, że posłowie poparli poprawkę, wsłuchując się w głos społeczeństwa, które w wielu petycjach i listach prosiło o niepomijanie tego ważnego zapisu.

Unijne zobowiązania
Na poziomie unijnym Polska zobligowana jest do walki z niską emisją na podstawie kilku dokumentów. Pierwszy z nich to protokół z Kioto z 15 lipca 1998 r. Drugi, to Dyrektywa 2002/91/EC z 16 grudnia 2002 r. w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. Trzeci, to Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 004/107/WE z 15 grudnia 2004 r. w sprawie arsenu, kadmu, rtęci, niklu i wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych w otaczającym powietrzu. Czwarty, to Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2008/50/WE z 21 maja 2008 r. w sprawie jakości powietrza i czystszego powietrza dla Europy (CAFE, Clean Air For Europe), która reguluje kwestie zapewnienia powietrza wolnego od nadmiaru dwutlenku azotu, pyłu zawieszonego, ołowiu, tlenku węgla, benzenu i ozonu. Niestety, dane z 2014 r. pokazały, że nie zbliżyliśmy się do norm wyznaczonych w Dyrektywie CAFE. Polsce grozi za to nawet postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości UE, który może nałożyć stosowną karę finansową za niedopełnienie przepisów. Te regulacje są istotne w walce z niską emisją i są wdrażane na terenie całej Polski. O ich dopilnowywanie apelują społeczne organizacje. Dodatkową pomoc niesie także Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który przez takie programy dotacyjne jak „Prosument” przyczynia się do upowszechniania ekologicznych źródeł wytwarzania energii, a co za tym idzie – ograniczania emisji wielu zanieczyszczeń, które mogłyby dostać się do powietrza. My także możemy dołączyć się do tych działań, zwłaszcza że wiosna to świetny moment na podjęcie decyzji o wymianie instalacji grzewczej przed kolejnym sezonem zimowym.


WMZE_NFOS-1

Materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada wyłącznie Moda na Zdrowie Sp. z o.o.

 


 

Reklama