Uczmy pacjentów zdrowego życia

Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Małgorzatą Kozłowską-Wojciechowską, kierownik Zakładu Opieki Farmaceutycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Autor: mgr farm. Magdalena Marcinkowska

Czy polscy pacjenci nadużywają leków?
W naszym kraju panuje przekonanie, że pacjent na wizycie u lekarza, zwłaszcza specjalisty, musi otrzymać receptę. Chorzy próbują to na lekarzu wymusić, bo jak to, wizyta u lekarza, nie daj Boże prywatna, i bez recepty? A lekarz przez godzinę tłumaczy, jak postępować, jak zmienić styl życia na zdrowy i jaką stosować profilaktykę. Pacjenci tego nie uważają za terapię, nie są nauczeni, że profilaktyka i zmiana stylu życia są bardzo ważne.
My, lekarze, powinniśmy tę wiedzę przekazywać pacjentom. Bardzo ważna jest świadomość i edukacja zdrowotna, bo pacjenta świadomego nieporównywalnie lepiej się leczy i chroni się go przed działaniem niepożądanym farmaceutyków.

Kto ma uczyć pacjentów świadomości zdrowotnej?
Powinni to robić ludzie, którzy są do tego predysponowani. Jestem zdania, że dbania o zdrowie powinno się uczyć od najmłodszych lat. Dzisiaj na przykład słyszałam w radio, że w sklepikach szkolnych jednak będą sprzedawane słodzone napoje i drożdżówki, bo dzieci nie znają ich technologii produkcji. Dziecko nie musi znać technologii produkcji napojów lub słodyczy, ale musi wiedzieć, jak się zachować, jeśli coś się dzieje z jego zdrowiem, i dlaczego tak się dzieje. Musi wiedzieć, co to znaczy dbać o zdrowie, jak nie dopuścić do nadwagi lub otyłości, jak ważny jest styl życia.

Czym według pani jest styl życia?
Składa się na niego wiele rzeczy. Rozmawiałam z pacjentami, którzy stosują fantastyczną dietę, trzy razy w tygodniu odwiedzają fitness club i intensywnie ćwiczą przez godzinę, ale co z tego, kiedy palą papierosy i zażywają narkotyki. Najgorsze jest to, że pacjenci nie potrafią sobie z tymi nałogami poradzić albo nie chcą z nimi skończyć, ale są głęboko przekonani, że dbają o zdrowie. My, fachowcy, też popełniamy wiele błędów, bo skupiamy się na aktualnym problemie, a wiedzę medyczną, naukę zdrowego stylu życia trzeba pacjentom odpowiednio dawkować. Powinni to robić nauczyciele w szkole, i to od pierwszej klasy, przez cały okres kształcenia. Widzę tutaj także ogromną rolę mediów, które nie mogą nas karmić wyłącznie reklamami.

Jaka ma być w takim razie rola mediów?
Przede wszystkim misyjna, powinny one uświadamiać odbiorcom problemy. Nie zakazywać niczego, ale przekazywać niezbędną wiedzę i dawać wskazówki. Nie można żyć tylko i wyłącznie z zakazami, bo to prowadzi do frustracji, a nie do właściwych zachowań. Gdyby farmaceuci mieli poczucie bezpieczeństwa prowadzenia fachowej opieki farmaceutycznej, a nie walki o każdego pacjenta, wtedy mogliby poświęcić więcej czasu na to, do czego są stworzeni i przygotowani. Farmaceuta powinien doradzić pacjentowi, że zamiast kupować kolejny lek przeciwbólowy, powinien się udać do lekarza. Powinien on też wskazać, do jakiego lekarza, jakie badania diagnostyczne pacjent ma wykonać, jaką dietę zastosować albo jaki sprzęt rehabilitacyjny kupić i jakie ćwiczenia wykonywać. Bo lek pomoże tylko na jakiś czas.
Edukacja zdrowotna pacjenta to zadanie dla nas wszystkich, i lekarzy, i farmaceutów, a także dla osób wykonujących inne zawody medyczne.

Reklama