Oto słońce ciesz się nim

Jest ono źródłem życiodajnej energii tak bardzo potrzebnej naszemu organizmowi. I chociaż wydaje się tobie, że czytałeś o słońcu już wiele, to ten artykuł naprawdę cię zaskoczy.

autor: Roxy Dillon, specjalistka medycyny ortomolekularnej, ziołolecznictwa, psycholog i farmakolog biochemiczny

Okazuje się, że w sposób zupełnie naturalny możemy skutecznie zapobiegać negatywnym skutkom promieniowania słonecznego, a nawet odwracać już zaistniałe niekorzystne zmiany. Nadmierna ekpozycja na słońce może szkodzić naszej skórze, wywołując zjawisko fotostarzenia, powodując głębokie zmarszczki, bruzdy, szorstkość, przebarwienia, brak elastyczności i gęstości skóry. Warto zabezpieczyć ją przed tym i stworzyć ochronny program na podstawie rad, których udziela w swojej książce pt. „BIO-MŁODOŚĆ” Roxy Dillon, magister farmakologii biochemicznej, renomowana dietetyczka (książka dostępna jest w naszej księgarni, str. 87).

RADOŚĆ LATA: PLUSY SŁOŃCA I WITAMINY D 

Choć wystawianie się na jego działanie wiąże się z niebezpieczeństwem, to całkowite unikanie go też nie jest dobrym pomysłem. Pod wpływem słońca tworzy się tlenek azotu. Związek ten rozszerza naczynia krwionośne, umożliwiając prawidłowy przepływ krwi i dobrze wpływając na ciśnienie. Nasz zegar biologiczny również zależy od światła słonecznego. Codzienny rytm światła i cienia, najlepiej od jaskrawego słońca do ciemności nocy, jest konieczny do prawidłowego funkcjonowania szyszynki, gruczołu odpowiedzialnego za produkcję hormonu snu – melatoniny. Poza regulowaniem rytmu snu i czuwania ma ona istotne znaczenie dla cyklu owulacji, płodności i funkcjonowania komórek oraz innych hormonów. Wpływa na nastrój i poziom energii, a także odporność naszego organizmu. Najważniejsze jest to, że światło słoneczne stymuluje wytwarzanie w skórze witaminy D, niezwykle ważnej dla zdrowia, ponieważ zmniejsza ona ryzyko zawału, cukrzycy i stwardnienia rozsianego. To jednak nie wszystko. Aktywna forma witaminy D to jeden z najsilniejszych środków zapobiegających powstawaniu komórek nowotworowych. To ta witamina pobudza produkcję insuliny w trzustce, wzmacnia zęby i jędrność mięśni, pomaga pozbyć się migreny, wpływa na sprawność systemu immunologicznego. Witamina D odgrywa również rolę w syntetyzowaniu hormonów płciowych oraz chroni przed rakiem, zapobiegając niekontrolowanemu mnożeniu się komórek nowotworowych. To czyni witaminę D bardzo cennym sprzymierzeńcem w walce z wszelkimi rodzajami nowotworów, w tym z czerniakiem, czyli rakiem skóry. Witamina D pozwala na absorpcję wapnia do kości i sprawia, że jajniki reagują na estrogen (żeński hormon płciowy). Warto więc spędzać codziennie na słońcu przynajmniej pół godziny.

SZKODLIWE PROMIENIOWANIE? MAMY NA TO RADĘ!

Zacznijmy od tego, że filtry przeciwsłoneczne nie zapewniają całkowitej ochrony przed uszkodzeniami skóry – niezależnie od tego, jaki mają faktor SPF i jak często je stosujemy. Co nie znaczy, że nie należy ich stosować, zwłaszcza gdy ma się wrażliwą skórę o jasnej karnacji lub jest się osobą po 50. Przed planowaną ekspozycją słoneczną konieczny jest preparat z wysokim filtrem. Warto zastosować np. emulsję hydroaktywną UV30 Louis Widmer, Anthelios XL SPF 50+, Fluid do twarzy La Roche-Posay czy Sunbrella Spray ochronny 50+ Dermedic. Dla zapewnienia całkowitego bezpieczeństwa i odwrócenia już powstałych zmian nie wystarczy jedynie działanie zewnętrznego kosmetyku, należy przede wszystkim chronić się od wewnątrz na poziomie komórkowym. Niekorzystne działanie słońca, m.in. fotostarzenie się, spowodowane jest promieniowaniem UVA oraz UVB. Najnowsze badania wskazują, że do starzenia się skóry przyczynia się również tzw. światło widzialne. Nadmierna ekspozycja na promienie słoneczne niszczy kolagen w skórze, zwiększa ryzyko raka skóry oraz wystąpienia przerzutów. Naturalne mechanizmy obronne komórki zabezpieczające skórę z wiekiem zanikają. To jeden z powodów, dla których ludzie starsi, niestosujący dodatkowej osłony, są bardziej podatni na raka skóry. Skórę najlepiej zabezpieczyć olejkiem. Smarujmy ją dobrej jakości olejem roślinnym (np. palmowym). Przed wyjściem na spacer możemy wypić odrobinę oleju, najlepiej nierafinowanego, gdyż ma on bardzo silne właściwości antyoksydacyjne (można je kupić w aptekach lub sklepach ekologicznych). Nie jest to jedyny powód – witamina D nie może zostać zsyntetyzowana, jeśli w skórze nie ma oleju. Jesienią i zimą, kiedy słońca jest mało, zwłaszcza w naszej strefie klimatycznej, powinniśmy suplementować witaminę D, ale tylko preparatami polecanymi przez farmaceutów, które pochodzą od sprawdzonych i wiarygodnych producentów. To witamina D zapewnia ochronę przeciwsłoneczną i pozwala zmniejszyć skutki oparzeń słonecznych .

COFNĄĆ CZAS – NATURALNE SPOSOBY POZBYCIA SIĘ POSŁONECZNYCH ZMIAN SKÓRNYCH 

Okazuje się, że można zatrzymać albo nawet cofnąć niekorzystne skutki wywołane promieniami słonecznymi na skórze i w organizmie, nawet jeśli uszkodzenia są już widoczne. Istnieją naturalne substancje, które mają bardzo silne właściwości lecznicze, np. skwalen. Jest on składnikiem płaszcza lipidowego ludzkiej skóry, którego zaczyna nam z wiekiem brakować. Pozyskuje się go także z tłuszczu wątroby rekina. Stanowi on bogate źródło tlenu komórkowego oraz niezbędne źródło naturalnej produkcji witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Bierze udział w produkcji pożytecznego i potrzebnego cholesterolu HDL, który rozpuszcza osady szkodliwego cholesterolu w układzie naczyniowym i zmniejsza jego poziom we krwi. Skwalen stanowi również ważny składnik odżywczy, który bierze udział w procesach metabolicznych w mózgu, dostarczając w ten sposób tlen do komórek i pomagając w kontrolowaniu przez mózg wszystkich funkcji psychicznych i fizjologicznych. Jako filtr przeciwsłoneczny nie ma sobie równych. Jego działanie nie polega na blokowaniu promieni słonecznych, ale na zapobieganiu zniszczeniom spowodowanym przez słońce. Dla ochrony przed promieniowaniem słonecznym najlepiej jest połączyć go z witaminą E, która wzmacnia jego działanie. 

IDEALNY DLA KOBIET

Skwalen i witamina E są szczególnie dla nich ważne, kobiety bowiem bardziej narażone są na niebezpieczeństwo utlenienia lipidów. Nie tylko potrzebują więcej tłuszczów i kwasów tłuszczowych w diecie niż mężczyźni, żeby utrzymać prawidłowe funkcjonowanie hormonów, ale też ich organizm o wiele łatwiej tworzy wolne rodniki z tłuszczów. To powoduje większe ryzyko raka, w tym raka piersi. Ta specyfika kobiet wiąże się z żeńskimi hormonami płciowymi – estrogenami, które bez odpowiedniej ochrony antyoksydacyjnej mogą stanowić przyczynę nowotworów. Dlatego kobiety muszą szczególnie dbać o ochronę antyoksydacyjną, zarówno stosując odpowiednią dietę, jak i preparaty do ochrony skóry.  Skwalen jest wyjątkowo dobrym przeciwutleniaczem. Szkody spowodowane słońcem zdarzają się tylko wtedy, gdy system obrony organizmu nie może sobie poradzić i zdezaktywować wszystkich wolnych rodników, które atakują organizm podczas kontaktu ze słońcem. Konsekwencją są zmiany wewnętrzne i zewnętrzne – niektóre można zobaczyć, inne objawiają się w postaci choroby. Warto zatem sięgnąć po skwalen, który chroni nasze komórki, zapobiega i cofa szkodliwe zmiany: usuwa zmarszczki i nierówną pigmentację, a także ujędrnia skórę. Związek ten jest w stanie rozjaśnić karnację, zlikwidować cienie pod oczami i zaczerwienienia. Poza tym wygładza szorstką skórę. Jako naturalny antyoksydant dezaktywuje wolne rodniki, nie dopuszczając do uszczuplenia kolagenu. Skwalen osiąga bardzo dobre rezultaty przeciwstarzeniowe, ponieważ usuwa z organizmu rozmaite związki toksyczne, ale przede wszystkim zabezpiecza przed tworzeniem się wolnych rodników, szczególnie lipidowych, które odpowiedzialne są za widoczne i niewidoczne oznaki starzenia się. 

SKWALEN CHRONI OCZY 

Skwalen również może zapobiec uszkodzeniom oczu wywołanym światłem słonecznym – a jest to dolegliwość, której ludzie nie są świadomi, dopóki nie okaże się, że mają zaćmę. Zaćma to wadliwe białka tworzące się w soczewce oka w wyniku działalności wolnych rodników powstających pod wpływem światła naturalnego i sztucznego. Okulary przeciwsłoneczne nie wystarczą, ponieważ nie wiadomo, ile światła przepuszczają. Bez odpowiednich filtrów ultrafioletowych mogą narobić więcej szkody niż ich brak! To dlatego, że w ciemności źrenica się rozszerza, a pod wpływem ciemnych szkieł tym bardziej, i do oka wpada więcej promieni, niż gdyby nie nosiło się okularów. Kiedy źrenicę w ten sposób zmusza się do otwarcia, nie kurczy się naturalnie, żeby chronić siatkówkę. Skwalen dostarczany wewnętrznie, np. w postaci oleju z otrębów ryżowych, czerwonego oleju palmowego czy oleju z amarantusa, chroni soczewki oczu przed wolnymi rodnikami wytwarzanymi pod wpływem światła słonecznego bądź sztucznego. Można śmiało stwierdzić, że skwalen jest czymś w rodzaju panaceum, i to wcale nieprzypadkowo! Składniki odżywcze, które cofają jeden objaw starości, często cofają też inne. Między rozmaitymi aspektami starzenia się zachodzi interakcja, a substancje naturalne często wpływają na kilka czynników jednocześnie, co znaczy, że jedna substancja może cofnąć proces starzenia się na wielu poziomach. 

FILTR W POTRAWACH 

Skwalen jest doskonałym naturalnym filtrem przeciwsłonecznym. Znajdziemy go w cynamonie, rozmarynie, ostryżu i imbirze. Najbardziej jednak obfitują w ten związek: olej z amarantusa, oliwa, olej z otrębów ryżowych, czerwony olej palmowy i olej z wątroby rekina. Na rynku można już znaleźć suplementy zawierające czystą substancję skwalenu pozyskaną z oleju z wątroby rekina (najlepszy produkt dostępny w Polsce można zamówić w naszej Aptece Zdrowia – str. 94). Ochronę przeciwsłoneczną można zmaksymalizować, włączając do jadłospisu – poza produktami zawierającymi skwalen – pożywienie obfitujące w inne antyoksydanty. Nie dopuścimy wówczas do spalenia skóry, powstania związków rakotwórczych i utraty kolagenu. 

Reklama