Zdrowa więź Miasto – Wieś

Świeża dostawa ekologicznych produktów, prosto od rolnika, to marzenie ludzi, którzy przykładają wagę do tego, co jedzą. Społecznicy wymyślili sposób na to, by zdrową żywność można było kupić w mieście.

Autor: Joanna Gregorius

Alergie, nadwaga, nietolerancja pokarmowa, cukrzyca… Choroby cywilizacyjne dotykają coraz więcej osób. To skłania nas do zwracania większej uwagi na jakość jedzenia. Poszukiwania wartościowego pożywienia prowadzą nas bezpośrednio do rolników. Niektórzy mieszkańcy miast podejmują nawet wyzwanie uprawiania ziemi. Tak jak Emilia i Michał Góździowie z Krakowa.

Pomost z rolnikami

To młode małżeństwo niedawno porzuciło miasto i przeprowadziło się do Kowalikowa – wsi w Małopolskiem, gdzie eksperymentuje z własnymi uprawami. Oboje przygotowali projekt i zainteresowali nim dziesięć rodzin, dla których chcieli hodować warzywa. Zmagali się z codziennym życiem na wsi i poznawali kolejne fazy produkcji rolnej. Swoimi doświadczeniami dzielą się na blogu www.emostfood.pl. W przyszłości chcą się skupić na stworzeniu bazy kontaktów klientów bezpośrednio z rolnikami. Tak działa już wiele nieformalnych grup, zwanych kooperatywami.

We wspólnej sprawie

Niemal każde większe miasto ma swoją kooperatywę, która współpracuje bezpośrednio z rolnikami, zapewniając sobie dostęp do wyprodukowanych ekologicznie warzyw, owoców, nabiału i innych darów natury z pobliskich wsi. Bezpośredni kontakt pozwala uniknąć łańcucha pośredników. Bo nim produkt trafi od rolnika na sklepową półkę, przechodzi przez hurtownię i dystrybutora. Każdy etap wiąże się z dodatkowymi kosztami, które pokrywa klient. Kooperatywy takich kosztów nie mają, bo same organizują dostęp do producentów, zbierają zamówienia, odbierają i rozdzielają towar.

W Polsce działa kilkanaście takich grup, m.in.: Wawelska Kooperatywa Spożywcza (Kraków), Podlaska Zielona Kooperatywa (Białystok), Kopera – Katowicka Kooperatywa Spożywcza, Kooperatywa Spożywcza w Łodzi, Lubelska Kooperatywa Spożywcza, Poznańska Kooperatywa Spożywcza itd.

Lider ma sklep

Na przykład w stołecznym mieście Warszawa prawie każda dzielnica ma swoją kooperatywę. Jedna z nich o nazwie „Dobrze” w czerwcu otworzyła pierwszy w Polsce sklep. Członkowie grupy mogą w nim kupować po niższych cenach. Sklep jest dostępny dla każdego, kto chce się zaopatrzyć w tańsze niż w biosklepie artykuły (choć płacą więcej niż członkowie grupy).

Można się przyłączyć

Każda kooperatywa ma własny system działania i przyjmowania nowych członków. Są organizowane spotkania zapoznawcze, można uczestniczyć w dniu rozdzielania towarów czy też nawiązać kontakt mailowy. Jeśli znajdzie się dla nas miejsce, będziemy musieli opłacić składki i wygospodarować kilka godzin miesięcznie, aby brać czynny udział w pracach na rzecz wspólnoty, np. pojechać po towar, pomóc w jego rozdzielaniu. Kooperatywy są samowystarczalne i nie zatrudniają nikogo. Każdy musi się zaangażować w ich prace, ale dzięki temu ma bezpośredni dostęp do tanich towarów prosto od rolnika.

Na tropie rolnika

Jeśli jednak wolimy zaopatrywać się we wszystko w pojedynkę, to możemy to robić za pośrednictwem serwisów internetowych. Można skorzystać z portali, np.: lokalnazywnosc.pl, ekotarg.pl, spozywczak.info, agropaczka.pl. Okolicznych wytwórców znajdziemy też na stronach internetowych regionalnych ośrodków doradztwa rolniczego, gdzie są publikowane listy gospodarstw ekologicznych.

Warzywniaki XXI w.

Dobrym rozwiązaniem dla osób, które nie mają czasu, by angażować się w działalność w kooperatywach są też warzywniaki internetowe. Można w nich wykupić abonament warzywno-owocowy, czyli regularną dostawę warzyw i owoców prosto z pola. np.: toczygroszek.pl; wiemcojem.pl (Poznań, Wrocław); skrzynkazpola.pl, ekologicznytarg.pl, vegebox.pl, vegepack.pl (Warszawa); paczkaodrolnika.pl (Kraków, Tarnów, Katowice); paczkajakuba.pl (Kraków, Zielonki, Zabierzów); farmaswietokrzyska.pl, ekologicznytarg.pl (dostawy w całym kraju). Dziś każdy z nas ma możliwość kupowania ekologicznej żywności.

Reklama