Po zielonej stronie mocy

maj_WMZE_PoZielonejStronieMocy

Słońce, wiatr, woda, biomasa, geotermia. Z tych źródeł najczęściej pozyskujemy energię odnawialną. Nazywamy ją też „zieloną energią” lub „czystą energią”, bo sprzyja redukcji niskiej emisji, jest najbardziej ekologiczna i niewyczerpalna. A do tego – ekonomiczna.

Autor: Katarzyna Kujac

Energia odnawialna zyskuje coraz większą popularność. Na razie nie zastąpi całkowicie węgla czy gazu, ale wzajemnie się z nimi uzupełnia, tworząc tzw. miks energetyczny. Odnawialne źródła energii (OZE) mają wiele zalet: redukują zużycie tradycyjnych paliw kopalnych, redukują emisję zanieczyszczeń do atmosfery (także niską emisję), nie wytwarzają szkodliwych gazów i pyłów. Poza tym przyczyniają się do tworzenia nowych miejsc pracy i rozwoju gospodarczego. Najważniejsze rodzaje czystej energii:

  • wodna;
  • słoneczna;
  • wiatrowa;
  • geotermalna;
  • z biomasy.

Ile jest energii odnawialnej w Polsce?
Pod koniec ubiegłego roku 12,5 proc. energii w Polsce pochodziło ze źródeł odnawialnych. Celem na 2020 rok jest 15 proc. Z OZE korzysta każde województwo. Z wykazem instalacji, ich rodzajów i mocy można zapoznać się na stronie Urzędu Regulacji Energetyki (URE), pod adresem internetowym: www.ure.gov.pl (w zakładce mapa OZE) lub na stronie inicjatywy non-profit „Repowermap”: www.repowermap.org.

Gminy zainteresowane pozyskiwaniem energii z naturalnych źródeł zrzeszone są także w Stowarzyszeniu Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej. Polska ma elektrownie wodne, m.in. Żarnowiec, Porąbka-Żar, Solina-Myczkowce. Rozwija się także pozyskiwanie energii ze słońca oraz z wiatru (przemysłowe farmy wiatrowe m.in. w Lisewie, Łebczu, Margoninie). Dzięki dotacjom z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) instalacje kolektorów słonecznych i paneli fotowoltaicznych pojawiają się w domach prywatnych i budynkach użyteczności publicznej. Przykładem jest sam NFOŚiGW – dach jego warszawskiej siedziby pokrywają panele ogrzewające wodę użytkową w budynku. Rzadziej stosowane są biomasa i geotermia. W pierwszą inwestują najczęściej przyzakładowe elektrownie, modernizując kotły tak, by móc wykorzystywać w nich biomasę. Geotermii używa się w pompach ciepła, które pobierają ciepło najczęściej z gruntu, ale też z naturalnie gorących wód podziemnych na płytkiej głębokości i uwalniają je wewnątrz domów w celach grzewczych. Dzięki dofinansowaniu NFOŚiGW obecnie w Koninie prowadzone są wiercenia w celu dotarcia do wód geotermalnych. Na koniec 2014 r. wytwarzaliśmy następującą ilość zielonej energii (dane URE) w elektrowniach:

  • wodnych – 6028,6 MWe
  • wiatrowych – 3833,8 MWe
  • na biomasę –1008,2 MWe
  • na biogaz – 188,5 MWe
  • fotowoltaicznych – 21 MWe

Warto dodać, że 1 MWe może zasilić np. około 200 domków jednorodzinnych.

Energia odnawialna w Europie i na świecie
W Europie najwięcej instalacji OZE mają Niemcy, Hiszpania, Dania, Szwecja, Portugalia i Irlandia. Liderem zielonych inwestycji w skali całego świata są Chiny, co jest zaskakujące, bo to one są również największym trucicielem środowiska. Czystą energią coraz bardziej interesują się Indie, Brazylia, Nowa Zelandia czy Kanada. Obecnie OZE dostarczają ok. 20 proc. całej zużywanej na świecie energii. Miliony dolarów inwestują w nie firmy informatyczne i telekomunikacyjne. Naukowcy pracują nad nowymi rozwiązaniami, np. bionicznymi liśćmi produkującymi energię (małe panele słoneczne w kształcie liści oddające energię np. do naładowania komórki); mostami wyposażonymi w turbiny wiatrowe czy specjalnymi generatorami wytwarzającymi energię dzięki pływom fal morskich (pierwsza taka instalacja rozpoczęła niedawno działalność w Australii). Coraz więcej miast inwestuje w pojazdy zasilane paliwem odnawialnym – u nas hybrydowe autobusy jeżdżą m.in. w Warszawie, Poznaniu, Tarnowskich Górach.

Dobre inwestycje na swoim
Osoby zainteresowane OZE mogą zainstalować np. przydomowy wiatrak, kolektor słoneczny. Powinny przyjrzeć się programowi „Prosument” NFOŚiGW, który umożliwia osobom indywidualnym, wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym uzyskanie kredytu z dotacji na zakup oraz montaż mikroinstalacji OZE produkujących energię elektryczną lub elektryczną i ciepło. Więcej na ten temat można dowiedzieć się w NFOŚiGW, na stronie www.nfosigw.gov.pl (w zakładce oferta finansowania) lub oddziałach banków współpracujących przy projekcie. Ich listę znajdziemy również na
www.nfosigw.gov.pl.

Choć cena instalacji wykorzystujących zieloną energię spada, to i tak trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu kilkunastu tysięcy złotych. Przykładowo panel fotowoltaiczny o mocy 2 kW z osprzętem, przewodami, montażem, konfiguracją to koszt 15–18 tys. zł, turbina wiatrowa 1500–9 tys. zł. Koszty wzrosną, jeśli będziemy chcieli postawić ją na osobnym maszcie.

Najtańsze dla domu jednorodzinnego są kolektory słoneczne do podgrzewania wody użytkowej. Koszt pełnej instalacji, czyli dwóch kolektorów i zbiornika, z montażem wyniesie 10–12 tys. zł. Obniży to wydatki na energię cieplną lub elektryczną, a także zredukuje emisję gazów i pyłów, zwłaszcza jeśli wcześniej korzystaliśmy z węgla. Inwestycja zwraca się zwykle w ciągu kilku lat.

Instalacje są coraz bardziej wydajne – korzystając z energii słonecznej do podgrzania wody użytkowej, pokryjemy nawet do 60 proc. rocznego zapotrzebowania na nią.

Aż 70 proc. Polaków popiera produkcję energii ze źródeł odnawialnych – tak wynika z badań przeprowadzonych w czerwcu 2014 r. przez Ipsos na zlecenie Greenpeace. Dla 80 proc. badanych to najlepsza droga do osiągnięcia bezpieczeństwa i niezależności energetycznej kraju.

Kto produkuje w Polsce zieloną energię na własny użytek?
Ponad 200 tys. Polaków korzysta już na własny użytek z mikroinstalacji OZE (głównie kolektorów słonecznych) – wynika z badania TNS OBOP, przeprowadzonego dla Instytutu Energetyki Odnawialnej (IEO). W OZE zainwestowałoby chętnie 45 proc. badanych, z czego 21 proc. zapowiedziało sfinansowanie przydomowej instalacji w ciągu 2 lat. WWF (World Wide Fund for Nature) w swoim raporcie „Demaskowanie mitów: Obalanie mitów o energii odnawialnej” z 2014 r. szacuje, że systemowe wsparcie energii odnawialnej mogłoby spowodować, że sieć mikroinstalacji wzrośnie kilkunastokrotnie. To oznacza, że co czwarte gospodarstwo domowe korzystałoby z OZE. A przydomowe instalacje napędzane czystą energią nie emitują żadnych zanieczyszczeń powietrza ani gazów cieplarnianych. W przeciwieństwie do spalania węgla, które zwiększa ilość pyłów zawieszonych, sadzy, tlenków azotu czy dwutlenku siarki. Rozwój OZE to szansa na redukcję niskiej emisji i czystsze powietrze, które nie będzie negatywnie wpływać na nasze zdrowie.


WMZE_NFOS-1

Materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada wyłącznie Moda na Zdrowie Sp. z o.o.

 

 


 

 

Reklama